Silna lina

razem jesteśmy siłą
osobno jakby nas nie było
skałą jesteśmy razem
jedność to być naprawdę
/Luxtorpeda „SILNALINA”/

                W miniony weekend z moim parafialnym Ruchem Światło-Życie zorganizowaliśmy dla siebie rekolekcje, których tematem była wspólnota. Może zespół Luxtorpeda nie leży na tych samych półkach, co TGD czy Siewcy Lednicy, ale piosenka SILNALINA jest świetna i przez te trzy dni towarzyszyła mi w moich rozważaniach.

Czym tak naprawdę jest lina? Zbudowana jest ona z dużej ilości mniejszych sznureczków, które pooddzielane od siebie są słabe i łatwo można je rozerwać. Jednak splecione ze sobą razem tworzą gruby, wytrzymały sznur, a rozdzielenie go na kilka części może sprawić dużą trudność. Taka sama sytuacja jest z gałęziami. Złamanie jednego patyka nie sprawi nam dużego problemu. Jednak kiedy zbierzemy je razem i chcemy je wszystkie złamać, nie pękną.

Będąc we wspólnocie łatwiej jest nam stawiać opór złym wpływom. Szczególnie obecnie, kiedy osoby żyjące blisko Pana Boga są nieakceptowane i uważane za dziwaków. Mając obok siebie ludzi, którzy wybierają takie życie jak my, wiemy, że nie jesteśmy sami w tym świecie, dlatego nie odrzucamy Jezusa. Gdybyśmy nie mieli za plecami całej wspólnoty, już dawno zostalibyśmy złamani i przeciągnięci na stronę Złego. Ale jednak potrafimy z odwagą dawać Ojcu piękne świadectwo w naszym środowisku. Prawdziwą siłę do tego czerpiemy z siebie wzajemnie i wtedy jesteśmy twardzi jak skała, której nikt nie rozbije.

razem we wszystkich klęskach
poniosę dalej cię na rękach
upadnę ty mi podasz dłonie
osobno dawno byłby koniec
/Luxtorpeda „SILNALINA”/

Każdemu zdarza się życiowy upadek, coś pójdzie gorzej, coś wcale nie wyjdzie i wtedy wpadamy w dół. Jednak dzięki naszym braciom i siostrom ze wspólnoty nie leżymy tam za długo, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto podejdzie, poda rękę i z tego dna podniesie. Nie ma problemu, który wspólnie nie zostałby rozwiązany. Ja już niejednokrotnie doświadczyłam takiego wsparcia. Nigdy nie zostawałam sama z moimi troskami, życiowymi trudnościami. Kiedy siadałam z boku, aby się na chwilę zatrzymać i przemyśleć pewne sprawy, ktoś to zauważał, podchodził, porozmawiał, podał pomocną dłoń.

Lepiej jest dwom niż jednemu(…) Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł.” /Koh 4, 9-10/

Zachęcam was kochani, aby szukać wspólnoty dla siebie. Ja oczywiście serdecznie zapraszam do oazy, ale nie jesteśmy jedyni, ponieważ jest wiele różnych grup. Wystarczy tylko trochę się ruszyć, poszukać, popytać, a na pewno znajdziecie miejsce dla siebie.

1 komentarz

  1. Adrian
    ·

    Genialne rozważania 😀 Bardzo fajne spojrzenie na wspólnotę pod kątem piosenki Luxtorpedy, podpisuję się pod tym obiema rękami.
    9 lipca Luxtorpeda w Tczewie 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *