5 stanów życia

dscf4036

Po dzisiejszych wykładach, w ramach odpoczynku i regeneracji umysłu, poszłam na spacer w pewne nowo odkryte piękne miejsce i myśląc o wszystkim i o niczym doszłam do dość ciekawego wniosku, że na moje życie składa się 5 różnych stanów.

Bez tego w życiu ani rusz

Są to wszystkie obowiązki i konieczności wynikające z tego, że jestem człowiekiem i dążę do pewnych osiągnięć. Zalicza się do tego jedzenie, nauka, modlitwa, spotkania ze znajomymi, wszystkie potrzeby organizmu, jak i  również chodzenie na zakupy. Do tej grupy spraw koniecznych dodaję także poświęcanie sią zainteresowaniom, ponieważ one nas rozwijają i kształtują naszą osobowość.

Wszystko jest lepsze od nauki

Już nie raz usłyszałam, że obecnie moim największym obowiązkiem jest nauka, studia. Tylko ile można się uczyć? Mam czasami takie chwile, kiedy celowo znajduję sobie inne zajęcie, żeby tylko nie czytać notatek, podręczników. Co wtedy robię? Mam kilka rozwiązań. Po pierwsze, przeglądam aktualności na Facebooku i Instagramie ze świadomością, że muszę przecież robić coś bardziej istotnego. W alternatywie do tego siedzę i po prostu nic nie robię, albo układam wtedy głupie historie w głowie, oczywiście z mną w roli głównej i oczywiście o tym, że życie jest cudowne i zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Zdarza mi się nawet, że sprzątam tam gdzie jest względny porządek. Wszystko, aby tylko się nie uczyć.

Sleeping is always the best way to spend time

Ta kategoria jest w sumie połączeniem dwóch poprzednich. Spanie jest ważnym czynnikiem naszego życia, gdyż pozwala nam zregenerować nasze siły i jego odpowiednia ilość napełnia nas energią do działania. Jednak czasami jest dla mnie też zastępczą opcją dla uczenia, zwłaszcza wtedy, gdy zasypiam z podręcznikiem w ręku. Jednak uważam, że zasługuje ono na szczególne wyróżnienie, gdyż spać można zawsze i wszędzie. I jest to chyba moje ulubione zajęcie, pod warunkiem, że nie towarzyszą mu straszne sny.

Nie mogę patrzeć na ten syf

Jestem osobą, która nie potrafi żyć w bałaganie i brudzie. Jednak nie jest ze mną aż tak źle i nie wycieram co 5 minut tej samej półki, bo już na pewno osadził się tam kurz i nie odkurzam podłogi codziennie. Jednak dochodzę w końcu do takiego momentu, kiedy już nie mogę patrzeć na brud i zabieram się za dokładne porządki, co potrafi mi czasami zająć kilka godzin. No ale jak już zacznę, to nie mogę przestać, bo wtedy to już wszystko musi idealnie błyszczeć.

Przed siebie w nieznane

Kiedyś po ciężkim dniu na uczelni poszłam na długi spacer po mieście. Potem pewna osoba mi powiedziała, że podziwia mnie za to, że jeszcze znalazłam w sobie jakieś siły do chodzenia 3 godziny bez określonego celu. Może to jest dziwne i mogłoby się wydawać niemożliwe, ale ja właśnie przez tego typu spacery najlepiej odpoczywam. Lubię chodzić po miejscach, których nie znam, całkowicie nie mając pojęcia gdzie się znajduję. Są to zawsze samotne spacery, bo po prostu nikt mi nie chce dotrzymać towarzystwa, ale jak ma ktoś chęci, to serdecznie zapraszam 🙂

Zachęcam Was do takiego zastanowienia się nad sobą, bo może dostrzeżecie coś, czego wcale nie byliście świadomi. Całe życie poznajemy samych siebie.

Błogosławionej nocy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *