Papierowe życie

Przypomina mi się sytuacja z mojego domu, kiedy w trakcie składania życzeń jubilatowi, prezent wypadł dołem z papierowej torebki, gdyż rozdarła się pod ciężarem urodzinowego podarunku. Bo czymże jest papier? Nietrwałym materiałem, który bez najmniejszego trudu ulegnie zniszczeniu.

Tak samo nietrwałe są relacje miedzy ludźmi we współczesnym świecie. Powodów można się doszukiwać wielu, jednak ja dostrzegam jeden zasadniczy: współczesna technika, smartfony, nieustanny dostęp do Internetu. „Wszędzie świecące prostokąty. Mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili.” /Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/ Nie chcę mówić, że jest to złe, bo stosowane z umiarem niesie za sobą wiele dobra, ułatwia nam życie, przybliża nas do osób którzy są daleko, ale niestety oddala od tych, co są blisko.

Metrem przez miasto pędzę w ciszy, każdy pasażer milczy
Patrzy w prostokąt, jestem dziwny
/Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/

Kiedyś znudzony podróżny w pociągu zagadywał drugiego i razem prowadzili dyskusje na mniej lub bardziej ciekawe tematy. Obecnie w każdym środku komunikacji widzimy osoby zapatrzone w ekrany swoich telefonów, ze słuchawkami w uszach. Rozmowa z obcymi jest już czymś nienaturalnym, dlatego nikt jej nie zaczyna. To powoduje, że z jednej strony mamy mniejsze zaufanie do nieznajomych, ale z drugiej, kiedy nadarzy się okazja do zapoznania się z drugim człowiekiem, nie wiemy nawet jak „zagadać”.

Wszędzie świecące prostokąty
Kiedyś tańczyliśmy
/Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/

Na każdym typowym spotkaniu młodych ludzi nie może zabraknąć sytuacji, gdy wszyscy siedzą z telefonem w ręku, bo trzeba odebrać i wysłać Snapy, odpisać na Messengerze, sprawdzić aktualności na Facebooku, polajkować zdjęcia na Instagramie. Dzieję się tak, gdyż jest to najlepszy sposób na to, by zakończyć krępującą ciszę, która zapadnie po tym jak tematy rozmowy się szybko wyczerpią. „Nie mów do mnie wyczerpałeś limit, w tym miesiącu wyczerpałeś limit.” /Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/ Bo o czym rozmawiać? Najbardziej oczywista odpowiedź: o sobie, o swoim życiu, po prostu o tym co u nas się dzieje. Tylko czy warto zanudzać historiami o tym, o czym znajomi już wiedzą i sami mogą sobie historię dokończyć? Byłam w sobotę w Warszawie.  – Tak, wiem. Wysyłałaś Snapy. – I widziałam… – …tak, tą fajną aktorkę. Piałaś do mnie o tym. – A w Łazienkach zrobiłam takie ładne zdjęcie. Mogę ci pokazać. – Nie ma takiej potrzeby, wstawiłaś na Instagrama.

Ty jedziesz zwiedzać żebyś wklepać mógł ten #Berlin
/Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/

Nasze życie staje się papierowe, nasze relacje międzyludzkie są papierowe. Nie potrafimy tworzyć stałych znajomości, związków. Wszystko szybko się rozpada, znika. Uciekamy od drugiego człowieka, którego mamy fizycznie obok siebie „biegnąc” do osoby, będącej od nas setki kilometrów  i to ona staje się nam najbliższa. A może jednak warto postawić na spotkanie?

Milczenie złotem, więc mówię rozmowom precz
Stare ziomki wyskakują jak pop upy
Co u ciebie? Trza się spotkać tak poza tym
Zobacz Filip, wszyscy chętni na to, a ty?
Ja uniki ze zwinnością akrobaty
/Taco Hemingway „Świecące prostokąty”/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *